Skip to content

Uczenie się od umierania

4 tygodnie ago

632 words

Myślałem, że dowiem się, czym naprawdę jest śmierć. Myślałem, że nauczę się właściwych słów. . . . Myślałem, że odejdę z odpowiedziami na moje pytania dotyczące końca życia i tego, jak ludzie radzą sobie z umierającymi. . . . Miałem nadzieję, że będzie protokół do naśladowania, gdy umrze pacjent, który uchroni mnie przed cierpieniem i smutkiem. Moje doświadczenia z tego kursu dowiodły mi, że uzyskanie odpowiedzi na te pytania uczyniłoby mnie nieludzkim . – Mauro Zappaterra, Harvard Medical School, Class of 2007
Nauczanie o opiece na zakończenie życia praktycznie nie istniało, gdy uczęszczaliśmy do szkoły medycznej i szkoliliśmy się w rezydencjach ponad 20 lat temu. Opiekowaliśmy się wieloma umierającymi pacjentami, ale zarówno formalny program nauczania – co było jawnie nauczane w klasie, jak i w uporządkowanych warunkach na oddziałach – oraz nieformalny lub ukryty program nauczania1 – ukryte wartości i postawy naszych rówieśników i nauczycieli, wyrażone w swoim zachowaniu – wyrazili wyraźny sens, że opieka na koniec życia nie ma dużego zainteresowania klinicznego i nie wymaga specjalistycznej wiedzy. Czasami niepokoi nas sposób, w jaki opiekowaliśmy się tymi pacjentami. Jaki wpływ wywarł na nas, jako osoby i lekarze, model nieprzywiązania, który widzieliśmy wokół nas w związku z tym głębokim ludzkim wydarzeniem.
W następnych dziesięcioleciach, po publikacji prac Elisabeth Kübler-Ross2 i innych, akademickie ośrodki zdrowia zaczęły badać nowe podejścia do opieki nad nieuleczalnie chorymi pacjentami i ich rodzinami oraz nauczać o takiej opiece. Te podejścia mogą pomóc nam stać się lepszymi opiekunami dla umierających i zapewnić nam rodzaj lekarzy, których mamy nadzieję, że będziemy mieć przy naszych łóżkach, kiedy zbliżamy się do końca życia.
Doświadczenie opisane przez Mauro Zappaterrę ze swoim pacjentem, Judit Komaromi, który ma raka piersi, odbyło się w ramach przedklinicznego kursu dla studentów medycyny pt. Życie z chorobą zagrażającą życiu , którą skierowaliśmy przez ostatnie 10 lat. Popularna funkcja programu Harvard Medical School, kurs corocznie angażuje 20 do 30 procent studentów pierwszego roku. Większość z nich, podobnie jak Zappaterra, rozwija silne i głęboko wpływające na relacje z pacjentami-wolontariuszami, wszystkie z chorobami zagrażającymi życiu, którzy służą jako nauczyciele w trakcie kursu, ucząc studentów medycyny ważnych lekcji na temat siły słuchania i cierpienia. On napisał:
Początkowo byłem bardzo chętny i niespokojny. Podczas naszej pierwszej wizyty pamiętam, że byłem tak zdumiony i zszokowany, że ta kobieta podzieliła się ze mną swoim życiem osobistym – że opowie mi te intymne historie. To mnie przeraziło. Myślałem, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Nie spodziewałem się tak emocjonalnego. . . lub w załączeniu.
Kurs rozpoczyna się od dyskusji w dużej grupie z umierającym pacjentem. Poprzez pracę domową i ćwiczenia w małych grupach uczniowie zastanawiają się i dzielą osobistymi doświadczeniami śmierci i umierania, koncentrując się na tym, jak różne rodziny radzą sobie z takimi sprawami, jak opowiadanie prawdy, podejmowanie decyzji i rytuały po śmierci.
BD Cohen / ADIOL (rysunek)
W ciągu czterech miesięcy, w serii wywiadów jeden-na-jeden, przeprowadzanych często w domu pacjenta, uczniowie uczą się od swoich pacjentów o życiu i umieraniu z chorobą terminalną: o lękach i niepewności towarzyszących poważnym chorobom. choroba; wysiłki mające na celu zrozumienie własnego życia i śmierci; rodzaje wsparcia, które pomagają pacjentom radzić sobie z fizycznymi, emocjonalnymi i egzystencjalnymi kryzysami; natura cierpienia i nadziei; oraz sposoby podejmowania kluczowych decyzji medycznych
[przypisy: aloe vera forever, przychodnia eskulap, choroba raynauda leczenie ]
[patrz też: neurolog dziecięcy radom, przychodnia mswia warszawa, nfz bydgoszcz ekuz ]